CYNDY:
Ciągle rozmyślałam o Misaran: Gdzie jest, co robi, i co się z nią dzieje.
-Haru! Hoć tu. Też o niej myślisz?
-Nie myślę. - Powiedział żartobliwie.
-Haha bardzo śmieszne wiesz nie pomagasz. - Powiedziałam ze złości.
Aragorn nic nie rozumie. Biedna mała Kira.Ona chyba też nic nie rozumie.
- Za 15 minut się zbieramy - krzyknął Oruko.
- Cyndy wszystko w porządku? - Spytał Haru.
-Tak, nic mi nie jest. - Ale skłamałam. - nerwy chodziły mi jak sarny na polanie w słoneczny dzień.
Musze spytać się coś Fire bo nie wytrzymam. Zanim spytałam się jej czegoś zauważyłam cień wilka
zza krzaków.
-Fffire widdziałaś to...?! - powiedziałam nerwowo nie dokańczając. - Był tam jakiś masywny wilk na pewno nie Oruko ani Haru!!!
***
FIRE:
Spojżałam ze zdziwieniem na Cyndy.
Że co? Ja to tam nic nie wiedziałam... pomyślałam i spojrzałam w miejsce na które wskazywała Cyndy.
- NO TAM TO TAKIE WIELKIE!!! - Wywrzeszczała i się tłumaczyła... aż w końcu zaszumiało... w miejscu na które wskazywała. Uciszyła się momentalnie. Nie dokończyła nawet sylaby i razem patrzyłyśmy w tamtym kierunku. Znów coś się poruszyło, ale wyglądało na to, że odchodzi.
- Co to..
-
Cicho! - wyszeptałam. - idziemy do Oruko, zaraz wyruszamy. - Misaran dobrze wiedziała, że na północ iść nie powinna. Słyszała jak kiedyś rozmawialiśmy tym z nim. Nie wiedziała jednak co się tam kryje... Poradziła by sobie, ale nie za długo. Właśnie dlatego do niej idziemy.
- 5 Minut! - usłyszałam Oruko stojącego na skale.
***
CYNDY:
Tylko 5 tylko 5 wytrzymam wciąż nie wiem co to ani skąd to tu jest no nic może się kiedy indziej dowiem.
-Mamo co robisz?-Spytał mały Aragorn.
-Nic nic stoję tylko. A co chcesz?-Zapytałam.
-Kira cie woła-Żekł.
-Już do niej idę.-Z niechęcią powiedziałam i poszłam w stronę Kiry.
-Co?-Spytałam.
-Gdzie mamusia?
-Hmmm... Yyy poszła na spacer.-Skłamałam.
-Aha dobrze.-Odrzekła Kira
Nie wiem co ja mam zrobić z tą małą Kirą Misaran jest nieodpowiedzialna!
-Cyndy!- powiedział Oruko.
-Tak?
-Podczas wyprawy będziesz odpowiedzialna za Kirę dobrze?-Zniecierpliwiony spytał.
-Nie ma sprawy zaopiekuje się nią!.-Wykrzyknęłam.
I jeszcze czego szczeniaki na mojej głowie dosłownie...
-Kira, Aragorn zejdźcie mi z głowy!Krzyknęłam.
-Ok.-Powiedziały szczenięta, gdy nagle usłyszałam głos Oruko:
-Wyruszamy Cyndy wiesz co masz robić.
-Tak.
-Wiem.
Wreszcie wyruszyliśmy tam coś jest znowu cień wilka-Nowet nie zauważyłam jak stanęłam, moje stado było długo przede mną chyba z 10 min drogi.
-Kurcze zagapiłam się!-Gdy nagle poczułam chłód na prawym uchu.
Ktoś oddycha za moimi plecami.-Pomyślałam.
-Zanim się odwróciłam byłam nie przytomna usłyszałam warczenie wilków-Hyba się biły
.
-Gdy się otcknełam widziałam Oruko i Haru.